Ostatni raz w roku

Ostatni raz w roku. Tak, tak. W grudniu mieliśmy sobie dać spokój z koncertami. Zrobiliśmy zakładany plan minimum, a co ważniejsze – wybornie bawimy się muzyką na salce prób. Nie mogliśmy jednak odmówić zaprzyjaźnionej kapeli Ranny Łoś. I całe szczęście.

Kompletnie nie przeszkadzał nam fakt, że był to chyba najmniejszy koncert świata. Wprost przeciwnie. Kameralny nastrój sprawił, że czuliśmy się jakbyśmy grali w gronie naprawdę dobrych znajomych. Przed którymi spokojnie można się uzewnętrznić, zwierzyć z bolączek, pokazać trochę więcej, niż na co dzień. Ten klimat. Na osobny ustęp zasługuje to jak Ranny Łoś wykonał nasz utwór “Zagubiony“. Chłopaki, miski nam się cieszyły niezmiernie. Fajnie było też pracować nad Waszym materiałem i skonfrontować to na żywo. Obawialiśmy się tego, portki się trzęsły, a wyszło chyba zabawnie i ciekawie.

Dzięki wielkie za zaproszenie i do szybkiego zobaczenia na scenie. Dzięki Marcin Ordon za oprawę audio-wizualną. Choć zaczęliśmy burzliwie to fajnie było Cię spotkać po takiej przerwie. Klub muzyczny Alive, jak zawsze z klasą i tutaj nie ma co się rozpisywać – robicie to dobrze. Teraz wracamy z tego przyjemnego, zupełnie innego, odrealnionego świata w codzienność. Na koniec najlepsze: fotorelacja (Klaudia Jargiło)!

Ostatni raz w roku

Zobacz też: O nas | Wykonania Live

Znajdujesz się tutaj: Ostatni raz w roku | Inne newsy: Coverujemy hit z “Suits”